Przegląd tagów

damsko-męskie

zmiana w związku
Damsko-męskie, Wieczór Otwartego Bloga

Nie każda zmiana w związku to kryzys i nie każdy kryzys to koniec

Myślę, że sporo osób zetknęło się w swoim życiu z poglądem, że kryzysy w związku pojawiają się po około 2, 3 albo 7 latach.  Sama nie raz to słyszałam, a nawet pokusiłam się o wpisanie w Google frazy „kryzys w związku” i od razu pojawiły mi się podpowiedzi uwzględniające 2, 3, 5 i 7 lat. Traktowałam to trochę jak urban legend albo dziwny zbieg okoliczności. I przez to, szczerze mówiąc, zupełnie nie zastanawiałam się z czego to się bierze. Dlaczego tak często pojawiają się zbliżone liczby? I czy uznacie, że zwariowałam jeżeli odpowiedź w skrócie będzie brzmiała: osiągając taki właśnie wiek dzieci stopniowo nabierają coraz więcej samodzielności? Czytaj dalej

zalety bycia w stałym związku
Damsko-męskie

3 główne zalety bycia w stałym związku

Wiem, że niektórzy na samą myśl o tym, że mieliby być z kimś w związku na tyle długo, że spokojnie mogliby powiedzieć, że znają się jak te przysłowiowe dwie łyse kobyły, to dostaliby palpitacji i ogólnego zwarcia w mózgu. Bo to stabilizacja, bo to rutyna, bo to nuda. A ja powiem, że ta znienawidzona stabilizacja otwiera drzwi do zupełnie innego wymiaru związku. I właśnie to jest spoko.

Czytaj dalej

najpierw seks, a potem związek
Damsko-męskie

Najpierw seks, a potem związek

Zazwyczaj w tym temacie zdania są podzielone. Jedni uważają, że związku nie zaczyna się od seksu i już. Drudzy z kolei nie widzą przeszkód w takim początku dla związku. A ja z kolei zgodzę się z jednymi i drugimi, bo przecież związki nie powstają z formy odlewniczej i każdy ma prawo zacząć się inaczej.
Czytaj dalej

piwo z kumplami
Damsko-męskie

Daj mu wyjść na to piwo z kumplami

Jednym z takich kluczowych punktów zgrzytu w związku to są wyjścia facetów na piwo ze znajomymi. Też to zauważyliście? Nie wiem skąd w dziewczynach takie przeświadczenie, że jak facet ma ochotę wyskoczyć na piwko z kumplami, to on jednoznacznie wybiera ich zamiast swoją kobietę. Jakby to było co najmniej jakieś ultimatum życiowe. Czytaj dalej