ponczo rulezz
Lifestory

Blok Twórczy #6: przystojni gangsterzy, Pink Candy i depresja w czasach kultu sukcesu

Powiem Wam, że nie ma lepszego budzika jak dwa koty – przez te łobuzy codziennie wstaję o 6 rano. Ale za to mogę wyjść z filiżanką kawy i na tarasie (obowiązkowo w piżamie i ponczo) wygrzewać się w promieniach wschodzącego słońca. 

Co u mnie?

No cóż, znowu jestem bezrobotna. Obecnie jestem na etapie życia pod tytułem „się zobaczy”. Wszystko się okaże i wszystko wyjdzie w praniu. Tylko czasami mam ochotę zaczepić kogoś na ulicy i zapytać słowami Loesje:
– Przepraszam, którędy wychodzi się na ludzi?

Jeśli chodzi o Q&A, to zostało nagrane, ale przez 1/3 nagrania koty świrują zapasy na blendzie, więc nie wiem co z tego będzie. No ale może jednak coś będzie. Najbardziej przeraża mnie montaż, ale może jakoś ogarnę.
A w ramach ciekawostki powiem Wam, że przeglądałam to, co nagrałam i byłam zaskoczona. Szczególnie pod sam koniec, kiedy już strasznie mi się chciało siku i zrobiłam się głodna, to miałam taką minę RBF, że aż sama do siebie poczułam niechęć. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że wyglądam tak… odpychająco? zniechęcająco?… kiedy jestem zmęczona.

Człowiek cały czas uczy się czegoś o sobie, nie? A teraz przechodzimy do poleceń. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam. Nie wpisywałam takich oczywistości jak najnowszy sezon Gry o Tron, a to był kapitalny sezon, prawda?

Seriale i filmy

Grace and Frankie

Ten serial prześladował mnie od jakiegoś czasu i w końcu się do niego zabrałam. Wszyscy mówili jaki to on jest dobry, świetny i cudowny… a ja się z nimi w zupełności zgadzam. Dwie starsze babeczki, które za sobą nie przepadają, dowiadują się, że ich mężowie są w sobie zakochani i chcą się pobrać. Dziewczyny mają 70 lat i nagle ich cały życie wywraca się do góry nogami. Serial jest prowadzony w sposób zabawny, ale mimochodem przemyca problemy, z którymi borykają się starsi ludzie – ze swoistą niewidzialnością w społeczeństwie, a także w życiu seksualnym (nikt nie chce słyszeć, że ich babcia czy dojrzała mama może mieć ochotę na seks, nie?).
Ponadto wchodzi ta sytuacja z homoseksualizmem i tym, że gdyby ich mężowie zdradzali ich z jakimiś kobietami przez 20 lat to sytuacja byłaby oczywista i wszyscy bezapelacyjnie wieszaliby na nich psy, ale gdy wchodzi sprawa orientacji seksualnej i wszystkich tych niuansów… no sprawa wtedy już nie jest tak oczywista.

Zdecydowanie polecam.

Peaky Blinders

Międzywojenna Anglia, Birmingham i przystojni gangsterzy. Dr House nie byłby tym samym serialem bez Hugh Laurie, a Sherlock bez Benedicta Cumberbatcha. Tak samo Peaky Blinders nie byłoby tym samym serialem bez Cilliana Murphy’ego – świetnie wykreował postać Toma Shelby’ego.
Zastanawiam się jak opisać fabułę i wciąż do głowy przychodzi mi to jedno zdanie, które napisałam na samym początku. Generalnie bardzo lubię gangsterskie klimaty, bo wbrew całej tej patologii i przemocy, to w zasadzie najwyższą wartością w mafii jest… rodzina. Mogłabym Wam zwyczajnie opisać fabułę, od czego się zaczyna i w ogóle, ale to tak właściwie nie ma znaczenia (równie dobrze możecie sobie o tym przeczytać na Filmwebie), bo najistotniejsze jest czy serial ma jakiś klimat, czy historia wciąga, czy postacie są grane w sposób, który nie pozwala oderwać od nich oczu. I mnie właśnie tak wciągnęło.

Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie

Powiem Wam szczerze, że film jest dobry aczkolwiek trochę przerażający. Grono przyjaciół spotyka się na kolacji z okazji zaćmienia księżyca i postanawiają zagrać w pewną grę, żeby się przekonać czy wszyscy są tak szczerzy, jak twierdzą, że są. Goście wykładają telefony na stole wyświetlaczem do góry i jeśli przyjdzie jakaś wiadomość, to muszą odczytać ją na głos, a jeśli zadzwoni telefon – muszą odebrać w trybie głośnomówiącym. Wychodzą z tego różne dziwne perypetie i niespodziewane zwroty akcji.

Film zdecydowanie warto obejrzeć – daje do myślenia.

Książki

Owocowa trylogia – Izabela Sowa

Od razu podaję tytuły i kolejność poszczególnych części trylogii:

Smak świeżych malin
Cierpkość wiśni
Herbatniki z jagodami

Sposób w jaki zostały napisane te historie dziewczyn po prostu mnie zauroczył. Każda książka jest objętościowo dość cienka i każda z historii przeplata się z historiami bohaterów pozostałych części trylogii. Osobiście uwielbiam takie przenikanie i w jakiś perwersyjny sposób mnie to kręci (tak samo uwielbiam te Marvelowskie nawiązania do innych superbohaterów). Poza tym jestem zauroczona stylem w jakim pisze Sowa – jest specyficzny, ale przyjemnie lekki i mnie tym uwiodła.

Jeśli szukacie czegoś lekkiego i przyjemnego, a jednocześnie nie będącego jakimś totalnym ogłupiaczem. Do poczytania tak o, dla relaksu.

Magia słów

Wiem, że ta książka nie będzie dla każdego, bo nie każdy obcuje ze słowem pisanym w sposób twórczy. Ale jeśli chcesz pisać i chcesz to robić lepiej, to koniecznie musisz przeczytać tę książkę. Mnóstwo inspiracji sypnęło mi się do głowy właśnie po tej lekturze. Mało tego, Joanna Wrycza-Bakier pisze w tak cudownie lekki i przystępny sposób, że właściwie to w jaki sposób pisze jest wizytówką tego o czym pisze (incepcja mocno).
Powiem tak: to były dobrze wydane ostatnie pieniądze w zeszłym miesiącu.

Traktat o łuskaniu fasoli

Książka specyficzna i raczej ciężko ją szybko wciągnąć nosem. Ją trzeba przejść. Praktycznie każde jedno zdanie nadawałoby się na cytat. Mogłabym otworzyć książkę na losowej stronie i z zamkniętymi oczami wskazać palcem jakieś zdanie i pewnie nadawałoby się na jakąś złotą myśl. Cała historia jest opowiadana bohatera-narratora podczas łuskania fasoli. Mimo że prowadzi rozmowę z gościem, który przyszedł kupić fasolę, to książka przypomina ogromny monolog, bo nie „słyszymy” co odpowiada bohaterowi rozmówca, możemy się jedynie tego domyślać po odpowiedziach bohatera-narratora. Już za samą formę już daję mocną złotą gwiazdkę, bo według mnie to jest genialne. A gdybym miała opisać tę książkę jednym słowem, to brzmiałoby ono tak: metafizyczna.
Ta książka to pokarm dla duszy.

Niebo jak ogon jednorożca

Linki

Do oglądania

Pink Candy – Natalia robi dobrą robotę prowadząc ten kanał. Robotę, którą powinni robić nauczyciele w szkole, ale doskonale wiemy jak to wygląda w Polsce. Natalia uświadamia, uczy, obala mity, opowiada o gadżetach i w ogóle mówi o rzeczach ważnych, a które w naszym kraju traktuje się jak temat tabu. A przecież ludzie uprawiają seks i to jest w zupełności normalne.

Fat Talk Free [ENG] – nie wiem jak opisać ten spot. Po prostu go obejrzyjcie, bo to pozytywna akcja.

Do czytania

Zdjęcia sławnych ludzi bez makijażu, którzy wcale nie wyglądają lepiej od nas – zanim zaczniesz się porównywać do odstrzelonej Drew Barrymore na jakiejś gali, to zobacz jak wygląda na co dzień i przestań porównywać czyjejś sceny ze swoimi kulisami.

8 wspaniałych miejsc do podziwiania Wrocławia z wysoka – takim szlakiem jeszcze Wrocławia nie zwiedzałam, ale teraz jest on na mojej liście do zrobienia!

Jestem z pokolenia, które wychowały matki, bo ojcowie zdezerterowali – Dzisiaj mężczyźni korzystają z urlopów tacierzyńskich po narodzinach, chodzą do Klubów Taty, czytają Blog Ojca i nie dość, że chcą aktywnie uczestniczyć w rozwoju dziecka od samego jego poczęcia, a czasem i przed, to jeszcze edukują się, by robić to jak najlepiej. Oczywiście nie wszyscy, ale wielu. Tak wielu, że trend jest widoczny. W latach 90-tych, było zupełnie odwrotnie, ojcowie dezerterowali. Oczywiście nie wszyscy, ale wielu. Tak wielu, że trend był widoczny. – to mocny i ważny tekst Janka.

Zrobione jest lepsze niż doskonałe – Przede wszystkim jednak nie należy czekać z rozpoczęciem projektu na moment pojawienia się natchnienia. Stan flow pojawia się przecież nie wtedy, kiedy siedzimy na kanapie, ale kiedy jesteśmy zaangażowani całym sobą w wykonywanie danej czynności. Znasz to powiedzenie, że wena przyszła, ale nie zastała nikogo przy biurku, dlatego odeszła niezauważona? No właśnie. – po przeczytaniu tego tekstu wyryłam sobie w głowie jego tytuł jako motto, od którego zaczynam pisanie każdego tekstu.

5 rzeczy, których możemy się uczyć od Brytyjczyków – mi osobiście w Polsce brakuje życzliwości i uśmiechu w sklepach czy knajpach.

Bo wszystkie one to szmaty – […] I tak samo jest z całym gadaniem o dziewczynach. Że dzisiaj to tylko puste, że dupy wystawione, wypięte, że usta pompują, że się nie szanują, tylko lody robią i ruchają się na pierwszej randce. Wszystko się opiera o hajs i lajki. Jako alternatywę proponują powrót normalności, skromności, wstrzemięźliwości. A przepraszam drogi mężczyzno, a jaki Ty świat tworzysz? Jakie zachowania nagradzasz? Prosta sprawa – podaż tworzy popyt. – tekst czytałam z ogromnym zaciekawieniem, zdecydowanie polecam!

Depresja w czasach kultu sukcesu – Nieustannie w dobrej formie, z uśmiechem na twarzy – tak właśnie powinniśmy funkcjonować według większości serwowanych nam na co dzień przekazów. Taka postawa kojarzy się z dobrobytem i sukcesem. Jeśli opadasz z sił, doświadczasz smutku, twoje ciało choruje lub, o zgrozo, wpadłeś w depresję, koniecznie musisz coś z tym zrobić, naprawić się. Najlepiej szybko i w zaciszu domowym – tak, żeby nikt wokół się nie zorientował, nawet ty sam. Dlaczego tak się dzieje?

Bo mnie bawi

Historia mojego życia w jednym krótkim filmiku. (śmieję się za każdym razem jak to oglądam)

A gdyby tutaj temu ludkowi dorysować rudawe włosy na głowie, to byłaby kropka w kropkę historia mojego codziennego życia z kotami. Razy dwa.

Teksty z sierpnia, które mogłeś przegapić

Przepis na dobrą kawę mrożoną

Kompromis to taki klej, który trzyma związek

Twórczy ekshibicjonizm

Joga a ciałopozytywność

Syndrom tańca na rurze

Kiedy nie warto iść na kompromisy

Restauracje wolne od dzieci

Najgorszy rodzaj miłości


W tekście pojawiły się linki afiliacyjne. (Czyli jeśli kupisz przez któryś z tych linków jakąś książkę, to dostanę za to jakiś mały procent. Może wystarczy na jakąś zabawkę dla kotów.)

Poprzedni post Następny post

Może ci się również spodobać

  • Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie jest absolutnie genialny! Niby komedia, niby dramat, bardzo moje klimaty. :D A ten mem z kotami! Przecież to moje życie :D

  • Kinga Zając

    Jak tylko zobaczyłam plakat z „Grace and Frankie” musiałam iść obejrzeć zwiastun. Jak tylko się zaczął, wiedziałam, że muszę to obejrzeć. Po „The West Wing” uwielbiam Martina Sheena i od samego początku pojawienia się Lily Tomlin mieli miedzy sobą chemię (a może to po prostu świetna robota Sorkina, ten człowiek potrafi robić seriale). „Dobrze się kłamie…” baaardzo mi przypadł do gustu, raz motywem,a dwa zamknięciem akcji w zasadzie w jednym pomieszczeniu.
    Aż musiałam wygooglać Izabelę Sowę, widząc że polecasz jej książki, i sprawdzić czy to ta sama, która napisała Blagierkę. Okazuje się, że tak. Czytałam tę książkę… cztery lata temu? I nie wiem czy zasłużyła na tą jedną gwiazdkę, którą jej dałam. Najwidoczniej jednak poprawiła się od tamtego czasu.

    • Nie mogę się wypowiedzieć o innych książkach Sowy, ale Owocowa Trylogia bardzo mi się spodobała – już sama konstrukcja jest ciekawa :)

  • Ojej, właśnie odkryłam na Twoim blogu link do jednego z moich artykułów… dziękuję! Przepraszam, że tak późno :)