Wszystkie posty napisane przez

Berenika

test na wytrzymałość
Bierz życie na klatę

Test na wytrzymałość

Bo jedno trzeba Wam o mnie wiedzieć – ja to jednak nie lubię biegać. Chociaż czasem zdarza mi się wyskoczyć na jakąś przebieżkę, to nie ośmieliłabym się powiedzieć, że lubię to robić i raczej nie miałabym ochoty na branie udziału w jakimś maratonie. Czasem robię to tylko po to, żeby wprawić się w jakiś dyskomfort i właśnie w tym dyskomforcie odnaleźć jakiś… komfort. Bo od tego całego biegania czasem bolą cycki, człowiek się poci, idiotycznie sapie i w moim przypadku wygląda w dodatku jak soczysty, dojrzały burak. Ale pomimo tego wszystkiego, w ostatecznym rozrachunku ten sam człowiek i tak czuje się potem lepiej. 

Czytaj dalej

niebo w kałuży
Damsko-męskie

Niebo w kałuży

To była wietrzna noc, a zimne podmuchy uparcie podrywały poły naszych kurtek. Mówi się, że tak wieje na wisielca, ale według mnie taki wiatr zawsze niesie jakieś zmiany. Spojrzałem w niebo, było pełne gwiazd, a wiatr leniwie zapędzał białe baranki chmur w lewą stronę, powoli przesłaniając małą przeręblę, z której wyglądało gwieździste niebo.
Czuję ukłucie gdzieś pod żebrem, bo przecież gwiazdy to było coś naszego.
– Zaczęło się w gwieździstą noc i tak samo się kończy – mówię i chcę spojrzeć jej w oczy, ale ona patrzy gdzieś w bok. Jedyne co dostaję, to cień uśmiechu. Czytaj dalej

najpierw seks, a potem związek
Damsko-męskie

Najpierw seks, a potem związek

Zazwyczaj w tym temacie zdania są podzielone. Jedni uważają, że związku nie zaczyna się od seksu i już. Drudzy z kolei nie widzą przeszkód w takim początku dla związku. A ja z kolei zgodzę się z jednymi i drugimi, bo przecież związki nie powstają z formy odlewniczej i każdy ma prawo zacząć się inaczej.
Czytaj dalej

blade nogi
Bierz życie na klatę

Mam blade nogi i jakoś z tym żyję

Niedługo zacznie się robić ciepło, więc naturalnie odsłonię nogi i pokażę światu swoją opaleniznę, która jest mniej więcej w odcieniu mąki, typu: tortowa. I już nie mogę się doczekać aż padnie klasyczne pytanie: „hej Bere, a ty to się opalasz w ogóle?”
No więc już Wam mówię, że ja się nie opalam – ja jedynie przyjmuję inny odcień bladości. Czytaj dalej